-Mamo nawet nie wiesz jak mi ciebie brakuje - z moich oczu zaczęły lecieć pojedyńcze łzy. Nie mogłam się na niczm skupić. Moja głowa była pełna myśli.
piątek, 13 czerwca 2014
Rozdział 5
Rozdział 4
*Kaja*
Nagle poczułam potworny ból rozrywający mnie od środka. Nie mogłam utrzymać równowagi , więc upadłam na kolana. Cały czas kurczowo trzymałam swoją bluzkę. Moje powieki stawały się cięższe , aż w końcu odpłynełam.
*Emily*
Po chwili otworzyłam oczy. Dookoła mnie było mnóstwo lekarzy. Strasznie kręciło mi się w głowie. W moje oczy świecił promień światła przez , który co jakiś czas mrugałam.
- Co się stało? - spytałam oszołomiona.
- Proszę leżeć -odpowiedział mi jeden z lekarzy. Cały czas nie mogłam sobie przypomnieć co się stało. Nagle przy moim łóżku zobaczyłam kobietę o ciemnych oczach i brązowych włosach. Jej karnacja była jasna , jednak w ciemniejszym świetle przybierała barwę czekolady.
wtorek, 3 czerwca 2014
Rozdział 3
Dużo się zmieniło od śmierci mamyam . Zostałyśmy przyjęte dosię się rodziny zastępczej. Naszą matką była Eliza , a ojcem Henryk. Z Julią. nir mogłam utrzymywać kontaktu. Nikt mi nie chciał powiedzieć dlaczego.
- Kaja wyjdziesz ze mną? -spytła się Emily.
-Jasne tylko powiem to Elizie-powiedziałam i pobiegłam do mojej nowej "mamy". Na początku nie chciała się zgodzić jednak w końcu odpuściła.
Kiedy znalazłam się w parku zobaczyłam Pawła.
-Co ty tu robisz?-spytałam.
-To ja lepiej pójdę w tamtą stronę-powiedziała Emily.
- Kaja wszędzie cię szukałem - powiedział uśmiechając się do mnie.
-Dlaczego? spytałam go.
-No ... poprostu chciałem cię zobaczyć. -spojrzałam na niego oszołomiona jednak w końcu się uśmiechnełam i powiedziałam.
-cieszę się że Cię widzę-w tym momencie Paweł mnie przytulił.
Byłam zdziwiona jednak nie chciałam żeby mnie puszczał. Cieszyłam się że mogę się w końcu do kogoś przytulić. Świat wkoło mnie nagle się zatrzymał , nie liczyło się nic innego tylko my.
Rozdział 2
-Kaja?-po odwróceniu się zobaczyłam Pawła.
-Paweł ?-zapytałam zaskoczona. -Czy coś się stało? -zapytał.
-Nie nic się nie stało.
-Widzę przecież. Pomóc ci ?.
-No .... dobrze .... dziękuję. -Powiedziałam i spuściłam głowę. Przeżuciłam rękę przez jego ramię i po wyjściu usiadłam na schodach. Wyjełam telefon z tornistra i zadzwoniłam po taksówkę. Paweł cały czas był ze mną. Bałam się spojrzeć w jego stronę. Nie odzywaliśmy się do siebie. Taxówka przyjechała kilka minut później. Spojrzałam ostatni raz w jego kierunku zanim weszłam do wnętrza pojazdu.
KILKA MINUT PÓŹNIEJ
- Mama
-Jestem! .-Słysząc głos siostry stanęłam przy drzwiach chowając parasolkę by nie zauważyła ,że kuleje.
-Jak było w szkole?-spytałam.
-Nieźle-odpowiedziała.
- Były jakieś stopnie?
-Dostałam 5 z chemii-uśmiechnęła się do mnie.
-Świetnie chciałabyś w zamian lody? Kupiłam je po powrocie ze szkoły.
-Tak , dzięki
Siedziałam na łóżku szpitalnym. Nagle do mojej sali wszedł lekarz.
-I co?-spytałam.
-Jest złamana ,na całe szczęście kość się nie przemieściła i możemy włożyć ją tylko w gips.
-Dziękuje-powiedziałam rozchmurzona.
~~~~~~~~~~
Siedziałam w domu . Po chwili usłyszałam dźwięk dzwonka. Spojrzałam przez wizjer ,a tam Julia. Otworzyłam drzwi.
-Kaja co ci się stało?-zapytała oszołomiona. Zaczęłam się zastanawiać. Przecież ona nic nie wie. Może lepiej jej teraz nie mówić?
-Nic takiego ,a co u ciebie?
-Eh nic się nie dzieję i o to właśnie chodzi... za ile ściągną ci gips?
-Za trzy tygodniee ,a co?
-Świetnie! To mam dla ciebie niespodzianke.
-Coś ty znowu wymyśliła?-spytałam .
- Zobaczysz-powiedziała i mnie przytuliła , a następnie pobiegła w stronę domu.Zaczełam się zastanawiać. O co jej może chpdzić. Nagle usłyszałam telefon.
-Tak?-spytałam odbierając słuchawkę.
- Czy pani Karolina?-usłyszałam głos funkcjonariusza.
-Czy coś się stało?
-Proszę przyjechać na komisariat.
-Dobrze...
Przyjechałam z Emily na komisariat. Po chwili nas przyjęto.
-Proszę powiedzcie o co w końcu chodzi.-powiedziałam.
- Wasza matka nie żyje bardzo mi przykro.
-co?-spytałam a moje oczy zaczęły przepełniać się łzami. Zostałyśmy z Emily kompletnie same. Musiałyśmy pojechać do domu dziecka. Nawet nie wiedziałam jak to się stało. ..
------------ ---------
Oto kolejny rozdział . Mam nadzieję że miło się czytało następne będą dłuższe. A zaniedługo przedstawie postacie.
