piątek, 30 maja 2014

Rozdział 1 (Do końca życia)

Siedziałam w domu oglądając TV. Nagle rozległ się dzwonek mojego telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz by sprawdzić kto dzwoni. Wcisnęłam ikonę zielonej słuchawki i przyłożyłam telefon do ucha.
-Cześć Julia-przywitałam się.
-Cześć Kaja myślałam ,że już nie odbierzesz-zaśmiała się.
-Z czego się tak cieszysz?-spytałam poirytowana.
-Wiesz ,poznałam fajnego chłopaka myślę ,że powinnaś go poznać.
-Mówiłam Ci ,żebyś już z nikim mnie nie poznawała. Ja mam dopiero 15 lat ,a nie 40 ,więc daj sobie spokój.
-Proszę ten ostatni raz i już więcej cię z nikim nie umówię ok?
-No dobrze-odpowiedziałam nieco poirytowana. Rozłączyłam się i rzuciłam telefon na sofę. Wzięłam tornister na plecy i ruszyłam w stronę domu Julii. Wsiadłam do autobusu. Włożyłam słuchawki do uszu i puściłam moją ulubioną piosenkę "Bring me to life". Nim się obejrzałam dotarłam na ostatni przystanek przy mieszkaniu Julii. Wystukałam jej numer na magnetofonie i weszłam do środka. Przy drzwiach już stała moja koleżanka.
-Elo-pomachałam jej.
-No nareszcie ,chodź szybko-chwyciła mnie za nadgarstek i pociągnęła za sobą. Z każdym krokiem moje serce biło szybciej . Nie wiedziałam dlaczego ,przecież Julia milion razy umawiała mnie na takie spotkania. Jednak tym razem miałam wrażenie ,że to nie to samo co zawsze. 
-Zostań tu - Julia rozkazała mi i weszła do swojego pokoju. Ja stałam tam jak palant bawiąc się włosami. Nagle przede mną zobaczyłam wysokiego chłopaka o blond włosach i niebieskich oczach. Od razu wpadł mi w oko.
-H-hey-przywitałam się nie pewnie .
-Cześć-mówiąc to ucałował moją dłoń. Zarumieniłam się. Nie wiedziałam co powiedzieć dlatego stałam tam ze spuszczoną głową,
-To ja zostawię was samych-usłyszałam Julię za sobą. Myślałam ,że w tamtym momencie ją zabiję. Zostawiła mnie z takim chłopakiem sam na sam i to w sytuacji kiedy nie wiedziałam co powiedzieć.
-Jestem Paweł-przedstawił się .
-A ja Kaja-odpowiedziałam z uśmiechem. 
-Więc jesteś najlepszą przyjaciółką Julii zgadza się ?-spytał.
-Tak ,a od dawna się znacie?
-Od kilki miesięcy, tydzień temu zerwaliśmy.
-Czyli wy byliście razem?-zapytałam zdziwiona.
-Tak ,a to problem?-zapytał rozkojarzony.
-Nie to nic takiego-okłamałam go. Czułam się potwornie . To przecież eks Julii . Czy to w porządku spotykać się z jej byłym chłopakiem nawet za jej zgodą? Dopiero po chwili zorientowałam się ,że siedzę tam cicho jak słup.
-Wszystko gra?-spytał opiekuńczo.
-Tak nic mi nie jest -powiedziałam- tylko ja już chyba wrócę do domu.
-Dlaczego tak wcześnie? Może cię odprowadzę?-zaproponował.
-Nie musisz, zamówię taksówkę.-powiedziałam i wyszłam z tamtąd jak najszybciej zamykając drzwi. Nie wiedziałam co mam zrobić. Schodziłam po schodach . Nagle się potknęłam. Spadłam ze schodów. Próbowałam wstać ,jednak noga tak mnie bolała ,że nie mogłam nawet nią ruszyć. Spojrzałam na nią . Byłam spuchnięta. 


                                                    _____________________________________    
                                                        Oto pierwszy rozdział. Mam nadzieję ,że
                                                          przypadnie wam do gustu. Bedę wdzięczna
                                                           za każdą drobną uwagę i komentarz:)
                                                              dousłyszenia :3

Przedstawienie postaci

Witajcie mam na imię Iza i mam 13 lat. Jestem szalona. Na tym blogu będę wrzucała moje opowiadania. Mam jeszcze jednego bloga ,którego piszę z moją najką dlatego bardzo zapraszam :3
http://eyesay1324.pinger.pl/

Nie przedłużając za niedługo dodam wpis z 1 rozdziałem opowiadanie pt"Do końca życia". Bardzo proszę o komentowanie ,a ja odwdzięcze się tym samym :3



Julia:

Paweł:

***Kaja